A już nie długo ukarzą się me rysunki i będziecie mogli z DUMĄ (powtarzam) z DUMĄ oglądać moje bazgroły, a narazie musi wam wysyarczyć muzyka (niestety , nie moja, bo mojej nie opublikuje... może kiedyś...) Dzisiaj wydażyła się NAPRAWDĘ smutna rzecz.. nie chcę o niej mówić (nie, nie dostałam pały to coś poważnego)...
Dobra,
Micha... dobrze bez imion więc
no dobra ♥ (no wiecie o co chodzi..) no to on... stała mu się przykrość i płakał (tak dla wyjaśnienia to on nie jest mięczakiem od 6 lat pierwszy raz płakał) i taka moja była przyjaciółka, jego przyjaciółka (nie, nie dlatego nie moja) w takiej wnęce, gdzie nic nie widać go pocieszała , przytulała (nawet nie wiecie jak to boli, to nie jest od tak miłość, to miłość od pierwszego ujrzenia czyli od 6 lat nieustannie, a do tego on mnie niemawidzi) i ja to zauważyłam i nawet chciałam podejść , ale nie nogłam, bałam się że na mnie nakszyczy jak zawsze (spierdalaj, nienawidzze cię, odejdź!!!).............................
Od 6 lat ciągle o nim myślę, nie śpię po nocach, a potem muszę wstać i przez 7 godzin znosić tem widok, on i ona. To tak boli.... :""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""C a ja nie mogę nic zrobić...
No, ale żeby nie było tak smutno napiszę jakiś joke:
-Mamo dzieci się ze mnie śmieją, że mam duże okulary!-mówi 8-letni Jaś
-Nie prawda synku... no połóż okulaky na stole
przychodzi tata jasia i wrzeszczy:
Kur*a! Kto położył rower na stole!!!
Taaaa... wcale nie śmieszny
dobra ide pa (ach i piosenka)
lofffciam tą piosenkę.... ♥
OdpowiedzUsuń